Edukacja

Porady dla

nauczycieli i studentów

Szkolne wakacje - dłuższe i ruchome, dla kogo taka zmiana byłaby korzystna

Wśród kilku samorządów pojawił się pomysł aby zmienić długość i czas obowiązywania wakacji, co z pewnością spotka się z największą aprobatą uczniów. Podobne rozwiązanie funkcjonuje już w przypadku ferii zimowe.

Zrzeszone w Związku Miast Polskich miasta i gminy uzdrowiskowe i turystyczne zwróciły się do Ministerstwa Edukacji i Ministerstwa Sportu i Turystki z apelem, aby zmienić termin ustalania wakacji letnich i zimowych. Ich długość, szczególnie kiedy tak jak to stało się dwa lata temu kiedy wakacje zostały skrócone o tydzień, odbija się negatywnie na branży turystycznej. Ponadto dwumiesięczny sezon utrudnia lub uniemożliwia wypoczynek osobom, które chciałyby skorzystać z tańszych ofert, które występują się na początku wakacji. Gdy są one krótsze oferty takie z reguły się nie pojawiają, a branża turystyczna od razu wprowadza ceny sezonowe. W apelu podkreślano również jak istotna jest dla polskiej gospodarki branża turystyczna, która z każdym rokiem się rozwija. Wakacje w Polsce spędza coraz więcej jej mieszkańców, ale pojawiają się także turyści z za granicy.

System ruchomych dni wolnych obowiązuje już w przypadku ferii zimowych, a Związek Miast Polskich proponuje rozważenie takiego rozwiązania również w stosunku do wakacji letnich. Podobne wyjście stosują także inne kraje europejskie. Zgodnie z propozycją wakacje w systemie ruchowym miałyby trwać od 15 czerwca do 7 września.

Pozytywne rozpatrzenie sprawy skutkowałoby ożywieniem branży turystycznej, która jest obecnie sektorem gospodarki generującym około 6 % PKB. Zyski te mogłyby być większe, jednak sezon letni w Polsce jest bardzo krótki. I nie chodzi wyłącznie o okres trwania wakacji szkolnych, ale o lato astronomiczne, które nie dość, że krótkie, bywa kapryśne, dlatego przesuniecie terminu w szkolnym kalendarzu powinno się spotkać z dobrym przyjęciem.

Wprowadzenie ruchomego terminu jest także uzasadnione zmianami klimatu widocznymi już od kilku lat. Najcieplejsze miesiące to maj i czerwiec, czasem upał rozpoczyna się już w kwietniu. Lipiec to z kolei przeplatanie się słońca i deszczu, sierpień również nie rozpieszcza. Rozpoczynając wakacje wcześniej rodziny chętniej decydowałyby się na wypoczynek w kurortach jeśli sprzyjałaby ku temu pogoda. Jest to bowiem jeden z głównych czynników, dla którego część turystów decyduje się na urlop zagranicą.

Pomysł spodobał się również nauczycielom, którzy zauważają wpływ pięknej pogody na pogorszenie koncentracji uczniów, którzy już od maja jedynie czekają na rozpoczęcie wolnego. Wielu pedagogów uwzględnia ten fakt w planach programowych, rozpoczynając rok szkolny od najistotniejszych zagadnień, a wiosnę i początek lata pozostawiając na niewymagające tak dużego zaangażowania kwestie oraz zajęcia rekreacyjne.

Tegoroczne wakacje już się rozpoczęły, jednak apel samorządów nie został uwzględniony. Czy uda się przeforsować pomysł w przyszłości – okaże się za rok, jednak taka zmiana mogłaby być korzystna nie tylko dla branży turystycznej, ale i dla samych uczniów.